JAK POPRAWIĆ SAMOOCENĘ I ZAWALCZYĆ O LEPSZE ŻYCIE?

by - lipca 27, 2015


Niska samoocena prowadzi do depresji i braków osiągnięć. Ale żyjemy w czasach kiedy bardzo łatwo jest się zdołować, w końcu w mediach pokazywani są utalentowani, piękni i inteligentni ludzie. I jak tu nie oszaleć? Ale można z tym walczyć. Jeśli poprawimy samoocenę jakość naszego życia się zmieni. Staniemy się otwarci, szczęśliwsi i nawet dłużej pożyjemy. Ale jak?

DZIENNA AFIRMACJA
Prowadzę taki dzienniczek, który pozytywnie nastawie mnie na kolejny dzień (o całym notesie już niedługo). Jednym z punków w owym zeszycie jest: „Dzienna afirmacja”. Jest to puste miejsce, w którym muszę zapisać jakieś pozytywnie zdanie o sobie, np. „Jestem piękna i inteligentna”, „Jestem świetną kucharką”. Warto spróbować. Należy jednak pamiętać że zdania nie powinny się powtarzać. Cały czas trzeba znajdować w sobie i swoim życiu pozytywy. Kiedyś przyklejałam sobie karteczki z takimi zdaniami na lustro. Działało, ale potem założyłam zeszyt i je wyrzuciłam. Teraz zamieniłam je na inspirujące cytaty, które nie pozwalają mi się poddać.

KOMPLEMENTY
Są bardzo ważne, ale często o nich zapominamy i ignorujemy je, myśląc że są nieprawdziwe. Ale po co ktoś miałby nas fałszywie komplementować? Warto nauczyć się je przyjmować i zapisywać. W telefonie lub zaszycie. Potem kiedy poczujemy że dopada nas zwątpienie, wyjmujemy je i poprawiamy sobie nastrój. Ale pamiętajmy że komplementy nie muszą dotyczyć tylko naszego wyglądu. Ty nie składasz się tylko z pięknych włosów.

BĄDŹ ŚWIADOMY
Wysoka samoocena nie może oznaczać ignorowania swoich wad. Życie w którym ich nie dostrzegamy nie jest zdrowe. Warto być ich świadomym. Stańmy przed lustrem i spróbujmy je dostrzec, a jeśli jakąś znajdziemy, to zapiszmy i zastanowimy się czy…

WARTO COŚ ZMIENIĆ
Jeśli jakaś wada nam bardo przeszkadza, to może warto by nad nią popracować. Ale pamiętajmy że nie można dotrzeć do ideału, bo on nie istnieje. Możemy wciąż się rozwijać, ale zawsze jakieś wady zostaną. Ja wciąż walczę z lenistwem, i choć w większości wypadków wygrywam, ono i tak czasami mnie łapię. Ale nauczyłam się je akceptować, bo zrozumiałam że nie zawsze można być produktywnym.

NAUCZ SIĘ EKSPONOWAĆ SWOJE PIĘKNO
Ta rada jest głównie do tych "wyglądowych" wad. Zawsze coś w naszym ciele nie będzie się nam podobać, ale zawsze też możemy znaleźć pozytywne aspekty. Należy nauczyć się je uwydatniać, a wady które szczególnie nam przeszkadzają zwalczyć. Kiedyś uważałam że jestem gruba. Stosowałam wiele diet (byłam głupia i młoda), ale zawsze byłam zbyt leniwa na ćwiczenia, aż w końcu postanowiłam się ruszyć. Schudłam i wyrobiłam sobie mięśnie, ale i tak nie odpowiadał mi mój wygląd. Pewnego dnia uznałam że nic nie mogę z tym zrobić i równie dobrze mogę zacząć to akceptować. Wraz z akceptacją przyszła chęć pokazania swoich zalet. W tej chwili wiem jak się ubrać i malować, aby zadowolić się swoim odbiciem. Ale też jestem świadoma wad i nie ukrywam je. 

NIE PORÓWNUJ SIĘ I NIE OBWINIAJ SIĘ
Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie lepiej wyglądał czy coś robił. Ważne aby się z taką osobą nie porównywać, bo ona też ma kompleksy i nie jest idealna, musimy to zrozumieć. To samo tyczy się wypadków i potknięć. Jeśli dostaniemy jedynkę w szkole, albo kiedy coś się wydarzy , a my będziemy za to odpowiedzialni, pojawia nam się w głowie takie myśli: „jestem beznadziejna”, „czy ja nie mogę czegoś w końcu dobrze zrobić?”. Zatrzymujmy te myśli i zacznijmy wyliczać swoje zalety. To działa też podczas stresu. Pamiętajmy o zaletach i o naprawieniu sytuacji, bo zawsze jest jakieś wyjście. 

MEDYTUJ
Wiem jak to brzmi, ale już kiedyś pisałam o medytacji: klik. Zapomniałam dodać że poprawia ona także samoocenę. I dla tych co czekają: wpis o niej już w następnym tygodniu.

Mam nadzieje że udało mi się pomóc. A wy, jak radzicie sobie z niską samooceną?

PS Jeśli ktoś ma jakieś pytania, to niech piszę na: ckropka@wp.pl

You May Also Like

16 komentarze

  1. Używam wszystkich tych sposobów. Jedynie medytację zamieniłam na jogę - medytowanie do mnie nie przemawia.
    truthofthunder.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam, ale niedługo zrobię o niej post i mam nadzieje że pomogę :)

      Usuń
  2. Ooo jaki świetny blog :O
    Piękny i ciekawy :p Uwielbiam takie!
    OBSERWUJĘ I JUŻ ZAPISUJĘ LINK ^^
    Będę regularnie odwiedzać, bądź tego pewna xd

    blog-bloggerek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się że przeczytałam twoje posty, wszytskie są przydatne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dosyć przydatne. Jednakże zbyt wysoka samoocena może świadczyć o zbytniej wyższości siebie, a to objaw narcyzmu, co niestety nie jest pozytywne względem siebie. Prowadzenie dziennika świetnie sprawdza się jako ćwiczenie pamięci, a zwłaszcza dziennika snów.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym etapie prowadzenia bloga.
    http://fear-comes-with-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Może spróbuję wypróbować Twoje rady na sobie. Mam okropnie niską samoocenę, co wiąże się też z innymi problemami, które mogą przerodzić się w dosyć poważne. Nie wiem, czy dam sobie radę, ale spróbuję. Może akurat to mi w czymś pomoże. Wielkie dzięki za ten post!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niska samoocena dotyka wielu młodych ludzi. Nie radzą sobie z presją otoczenia. Ja też miałam niską samoocenę, dzięki moim kolegom z gimnazjum. Jednak kiedy poszłam do nowej szkoły i zmieniłam znajomych to udało mi się zacząć pozytywnie myśleć :)
    Moim zdaniem post jest bardzo pożyteczny :) Fajnie że ktoś porusza taki temat.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gimnazjum też nie wspominam dobrze, więc rozumiem.

      Usuń
  7. "Dzienna afirmacja" ten podpunkt podoba mi się najbardziej. Ten notes to bardzo fajna sprawa!
    Bardzo fajna, przemyślana notka, jak zwykle zresztą ♥.
    I dzięki za umieszczenia linku do mnie w poprzednim wpisie :D
    Pozdrawiam.
    Ruciakowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłabym nie wstawić? Piszesz świetne teksty :*

      Usuń
  8. Z samooceną nie mam większych problemów, chociaż był taki czas, że myślałam, iż do niczego się nie nadaję, ale udało mi się to przezwyciężyć głównie dzięki zgłębianiu swoich zainteresowań. Zobaczyłam wtedy, że jest na świecie kilka fajnych rzeczy, na których się znam i robię dobrze. Z praktycznych rzeczy to np. "ręka" do technicznych bajerów, chociażby przed chwilą: nie wiem do końca jak mi się to udało, ale odwiesiłam komputer, bo nie chciał się włączyć.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog :D
    Wpis daje do myślenia ;)
    Na pewno będę tu częściej zaglądać + obserwuje ;*

    Zapraszam ;)
    http://mylittlelifex3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama mam problem z niską samooceną i na pewno twoje rady coś wniosą w moje życie - oczywiście dobrego :D Za chwilę zaobserwuję i czytam więcej :D Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Podajesz wiele cennych wskazówek, które warto wprowadzić w życie. Czasami takie małe rzeczy, potrafią wywołać na naszej twarzy uśmiech a to już wiele! Trzeba pracować nad sobą całe życie, najważniejszy jest rozwój - czyli zdobywanie nowych umiejętności, kompetencji, które utwierdzają nas w przekonaniu, że jesteśmy wartościowi!

    OdpowiedzUsuń