NAWYKI - KLUCZ DO WSZYSTKIEGO

by - lipca 11, 2015


Przeczytałam ostatnio, że do wyrobienia sobie nawyku wystarczy 30 dni. Sama systematyczność i nasze życie może się odmienić przez zwykłe, niewielkie czynności. Dziś chciała bym podzielić się z wami moimi nawykami, które zmieniają mój dzień i życie na lepsze.

KWAŚNE, WIĘC DOBRE
Kawa dla wielu jest niezbędna do życia i nie twierdze że trzeba ją czymś zastępować, ponieważ sama w sobie jest zdrowa. Ale ja zastąpiłam ją gorącą wodą z cytryną. Nie jestem dietetykiem, więc nie jestem w stanie zweryfikować działania takiej herbatki, ale z moich obserwacji wynika że działanie ma pozytywne. Przyśpieszył mi się metabolizm, nie czuję się szybko głodna (no chyba że naprawdę nic nie zjem), czuję się lżej i moja cera się poprawiła. Nie twierdzę że na każdego będzie to działać tak samo, ale warto taki nawyk sobie wyrobić.

ROZCIĄGANIE DLA DUSZY
Pewnie każdy z was słyszał o zbawiennym wpływie jogi na nasze ciało i duszę. To nie przypadek że buddyjscy mnisi żyją najdłużej na świecie. Joga wzmacnia mięśnie, uspokaja, poprawia krążenie i odzyskuje równowagę w organizmie. Ale nie są to jedyne zalety jogi. Ja polecam zacząć od tego: link. Są to naprawdę dobre i krótkie ćwiczenia dla początkujących. Moja rada? Nie rezygnuj tak szybko. 

MEDYTACJA
Nie wiem od czego zacząć. Odkąd zaczęłam medytować, mój światopogląd zmienił się diametralnie. Mam więcej spokoju w sobie i trudniej jest mnie wyprowadzić z równowagi. Poprawiłam koncentrację i pamięć. Na początek polecam zobaczyć ten TED. Zmusił mnie on do refleksji i tak zaczęła się moja przygoda z medytacją. Zaczęłam z aplikacją HeadspacePierwsze darmowe 10 lekcji przygotuję cię do prawdziwej medytacji. Jeśli chcecie osobny wpis na ten temat, to napiszcie w komentarzach.

RUSZ SIĘ
Mam wrażenie że mówiłam już to tysiąc razy, ale ruch jest nam naprawdę potrzebny. Pobudza nas i dodaje nam siły. Nawet nie wiecie jak łatwo jest się uzależnić od endorfin. Po ćwiczeniach człowiek jest tak szczęśliwy. Spróbujcie…

BO TO LITERY NAS OTACZAJĄ
I trzeba na nie zwracać uwagę. Książki dają nam dużo więcej niż na pozór się wydaję. Mi pomogły (prawie) zwalczyć dysleksję. Rozwijają też wyobraźnię i powiększają naszą wiedzę o świecie. Wystarczy trzydzieści minut przed snem aby odkryć zupełnie inny świat.

A JEŚLI O SEN CHODZI…
To warto chodzić spać wcześniej. Nie mówię od razu o 22, ale ja zasypiam najpóźniej o 23:30. Wstaję przeważnie o 7 lub 8. Jeśli chce wstać wcześniej to chodzę spać także wcześniej, aby zapewnić sobie tę 8 godzin. Nidy nie wstaje po 9, bo wtedy mój organizm się buntuję. Pomimo np. 10 godzin snu, czuję się zmęczona.

NAPÓJ ŻYCIA
Woda. Prawię nikt nie zdaje sobie sprawy z tego jaka jest ważna. Człowiek długo nie pożyje bez wody, więc trzeba pić jej dużo. Dla tych co nie potrafią jej pić: też przez to przechodziłam. Moim problemem było nieodczuwanie pragnienia. Ale przez 30 dni ustawiałam sobie budzik na wodę, nawet ściągałam aplikację które pomagały mi w śledzeniu przepitej wody. Pomogło. W tej chwili nie przeżyje bez wody nawet 30 min.

TROCHĘ POODDYCHAJ

Piszę ten wpis na dworze. Właśnie przeleciał obok mnie motyl. Czuję się zainspirowana. Uwielbiam świeże powietrze. Zamiast siedzieć w domu, wyjdź. Choćby po to aby posiedzieć na fejsię na powietrzu. Zawszę to krok w stronę zdrowia.

Mam nadzieje że wpis się podoba i może ktoś z was wprowadzi niektóre z tych nawyków w życie. Jeśli tak, to podzielcie się wynikami :)
PS Mam wrócić do Tygodniowej Małej Czarnej?

You May Also Like

22 komentarze

  1. Masz bardzo fajny wygląd bloga :D A co do posta to powiem ci że bardzo kreatywnie piszesz a dla mnie to już połowa sukcesu :) Podoba mi się tu i będę wpadała częściej :) Zapraszam do siebie: http://anotherstrorycaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ^.^
    Do obserwowanych. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Możesz napisać o medytacji! :D
    Ja słyszałam, że coś wchodzi w nawyk po 14 dniach.
    Rzadko się zdarza, żebym w wakacje siedziała w domu. Często gdzieś wychodzę a to po prostu pochodzić, a to gdzieś na rowery czy po prostu na rolki. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobny post o medytacji to bardzo dobry pomysł.
    Ja z piciem wody nie mam problemu i piję bardzo dużo! :)
    some-mysterious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post, nie wiem jak to robisz ale ten post mnie wciągnął na prawdę jest bardzo ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki swietny post! Wow. Serio jestem pod wrazeniem. Na poczatku gdy weszlam na twojego bloga rzucilo mi sie w oczy jak estetycznie wyglada. Przeczytalam ta notke i jestem pod jeszcze wiekszym wrazeniem. Nareszcie cos nowego, oryginalnego a przede wszystkim - przydatnego.
    ps. mogabys mi zdradzic jaka to byla aplikacja z ta woda?
    pozdrawiam, www.poziomkabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się spodobał. Na ios to Kalkulator nawodnienia. Jest prosty w obsłudze i na pewno nauczysz się pić wodę, jak ja.

      Usuń
  7. Na początek chciałabym zwrócić Ci uwagę na literkę "ę", której używasz za często (bądź nie używasz wcale, np. "wyobraźnie", zamiast "wyobraźnię"). Przykładowo: "prawię" - w tym kontekście użyłaś go błędnie, "Człowiek długo nie pożyję (...)" tutaj powinno znaleźć się "pożyje". W części o medytacji pojawiło się powtórzenie słowa "polecam".
    To takie większe błędy, które wyjątkowo mnie rażą. Z góry przepraszam, jeśli w jakiś sposób Cię obraziłam.
    Ogółem post świetny. Świetny minus. Za te gafy.
    30 dni - wydawałoby się wcale nie tak dużo, jednak gdy już mamy robić coś dzień w dzień przez cały ten czas, to nagle okazuje się, że tak łatwo nie jest. Podziwiam osoby, które po postawieniu sobie celu tego typu (w sensie wprowadzenia nawyku), trwają w nim i nie łamią danego sobie słowa. To świadczy o silnej osobowości. Mi niestety nie zawsze udaje się dotrwać do końca.
    Czytać kocham, dla mnie żaden problem.
    Jeśli mowa o spaniu... W wakacje nawet ponad dwanaście godzin potrafię spędzić w łóżku. Potem żałuję straconej połowy dnia, ale już za późno. Z drugiej strony spanie rzecz piękna, więc nie potrafię sobie odmówić jeszcze jednej godzinki.
    Mieszkam w mieście. Niestety nie bardzo mogę wyjść "poprzeglądać fejsa" na dwór. Spędzam ze znajomymi czas na świeżym powietrzu na tyle, na ile mogę. :)
    Kiedyś na pewno zacznę wprowadzać zdrowsze nawyki, lecz na razie nie odczuwam takiej potrzeby. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwanie w nawyku jest trudne, to prawda, ale warto. Zmianę jaką poczułam nie da się tak po prostu opisać. Zaczęłam myśleć nad moim trybem życia, kiedy zdałam sobie sprawę że cały czas byłam zmęczona i nie miałam na nic siły. Całe dnie przesiadywałam w łóżku i w końcu postanowiłam "ruszyć dupę". To już rok i naprawdę było warto. Wciąż doskonale swoje życie, ale nadal zdarzają mi się dni w których nic nie robię. :)
      Dziękuje za zwrócenie uwagi na błędy (jak widać dysleksja wciąż się mnie trzyma). Lece je poprawić.

      Usuń
  8. Cudny blog i cudne rady:))). Masz 100 % rację, pisząc, że to litery nas ograniczają, na prawdę bardzo mądrze napisane. Kiedyś nie czytałam wcale szybko, ale teraz kiedy wciąż jest mi mało dopadłam i ff, które są równie długie jak książki, a zwłaszcza przeróbki, są tylko na A4- i teraz potrafię powiedzieć, że jestem od czytania trochę nawet uzależniona, potrafię przeczytać 330 stron na formacie A4 jednego dnia, w ciągu kilku godzin. Czytam też książki nie tylko na laptopie, jednego dnia w kilka godzin przeczytałam całą grubą książkę.

    czekam zniecierpliwienie na następną notkę,
    http://gdyzgasnaswiatla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też miałam taki sam problem jak Ty z dysleksją. Zaczęłam czytać książki i problem z czasem przestał być widoczny, ale jeszcze zdarza mi się robić błędy.
    Post o medytacji jest ciekawym pomysłem chętnie przeczytałabym go :-)
    Post jest inspirujący, a nawet trochę motywujący do życia na lepsze.
    Ciekawy blog postaram się wpadać częściej :-)
    Pozdrawiam http://izabelarejman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Stosuję się-oprócz jagi, jest strasznie nudna ;/

    http://lazurytoweniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy post i śliczny wygląd bloga :) Będę wpadać częściej.
    Pozdrawiam,
    Haniko
    rysowanie-z-haniko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW bardzo fajny blog... i ten wygląd :3
    Zapraszam do mnie
    https://pawelstolarski.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nominowałem cię do
    Liebster Blog Award :)
    http://adrianolczyk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam! Nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award :)

    Pozdrawiam,
    iko-nkablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy post :) Bardzo podobają mi się twoje nawyki, ja też spróbuję ;) A do tej gorącej wody z cytryną to ta woda musi być zagotowana i ile tej cytryny? Chciałabym spróbować tego magicznego eliksiru ;)

    zdjeciapelneinspiracji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zagotowana. Ja zazwyczaj dodaje pół cytryny, ale każdy może dodać ile mu smakuje. Czasami też dorzucam inne owoce: maliny, borówki itp. Można też dodać miętę i imbir :)

      Usuń
  16. Ciekawy post, a blog wygląda ślicznie, bardzo mi się podoba :D

    http://kolorowa-szachownica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nominowałam cię do LBA! Więcej info tutaj: http://zdjeciapelneinspiracji.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award_78.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Twój blog jest świetny, czuję, że spędzę pół nocy na czytaniu go

    OdpowiedzUsuń