MÓJ TYPOWY DZIEŃ

by - października 14, 2015


Od dawna uwielbiam czytać te posty! Cały czas staram się ulepszyć moją rutynę, aby być jeszcze bardziej produktywna. Mam wrażenie, że w tej chwili mój dzień jest idealnie zaplanowany, więc postanowiłam się z wami nim podzielić. Za przykład posłuży mi poniedziałek :)

PORANEK
_________
Wstaje o 5:50. Wypijam szklankę wody, a potem lecę umyć twarz i zęby, aby dodatkowo się rozbudzić. Używam samych naturalnych kosmetyków, ale to temat na osobny post. Wracam do pokoju i od razu ścielę łóżko, aby nie zakopać się w nim z powrotem.
Biorę mój komputer i zaczynam planować dzień. Sprawdzam plan, ustalam zadania (np. napisać wpis, pouczyć się do geografii). Potem uzupełniam mój dzienniczek, o którym pisałam tu. Zajmuje mi to około 30 minut. Następnie zaczynam medytować (o tym także zrobiłam post).
O 6:40 idę sobie zrobić magiczną herbatkę, czyli gorącą wodę z sokiem z połówki cytryny, miodem i imbirem. Pobudza to metabolizm i świetnie wpływa organizm. Wracam do pokoju i włączam podcasta. Dziś słuchałam Zombie vs Zwierz. Zaczynam robić makijaż, który zajmuje mi ok. 20 min. 
O 7:15 przebieram się, w przyszykowane ubrania i lecę zjeść śniadanie. Robię sobie także kawę do szkoły, bo bez niej nie jestem wstanie się pobudzić mózgu do matematyki. O 7:40 wychodzę z domu i zmierzam w stronę szkoły przy rytmach muzyki. W drodzę do szkoły czytam wiadomości (WoS rozszerzony zobowiązuje).

PO SZKOLE
_________
W domu jestem ok. 15:25. W tygodniu raczej nie idę nigdzie po szkole, bo nie mam czasu. Więc, wracam i witam się z pieskiem. Potem idę do pokoju i przebieram się w coś wygodnego (czytaj: dresy). Wypakowuje książki i biorę pieska na łóżko. Jest to bardzo szczególny czas w naszym dniu, bo jest to czas na pieszczoty. Więc bawię się z nim przez 15 min, a potem mamy 20 min drzemkę. Jest to po prostu jedyny sposób, abym mogła potem usiąść do lekcji. Po drzemce idę zrobić sobie owocową herbatkę (obiad jem w szkole), włączam muzykę i siadam do lekcji. Jeśli skończę się uczyć, to zajmuje się blogiem. To wszystko robię przy biurku, bo jeśli zacznę na łóżku, to nigdy się nie skupie.

WIECZÓR
__________
O 18 jest koniec jakiejkolwiek pracy, a ja zaczynam ćwiczyć. Trwa to 30 min, a potem jeśli mam jeszcze coś do zrobienia to siadam do tego, ale zazwyczaj wszystko kończę przed 18 (prace domowe robię w szkole na przerwach i okienkach, aby w domu mieć więcej czasu) i wtedy mogę ten czas poświęcić dla siebie. Zazwyczaj oglądam jakiś serial (moje ulubione seriale tu, ale chyba muszę zrobić update). 
O 19:30 jem kolacje z rodzicami, którzy wrócili już z pracy. To także bardzo szczególny czas, bo możemy wtedy się do siebie zbliżyć. Po kolacji idę się wykąpać. Ok. 20:40 jestem gotowa do snu. Pakuje się do szkoły i szykuje sobie ubrania na następny dzień. Potem, jeśli mam to zaplanowane, uczę się. A jeśli nie, to jest to znów czas dla mnie, ale najczęściej sięgam po repetytoria i czytam.
O 22:00 pozbywam się wszystkich elektronicznych urządzeń, to znaczy podłączam je do ładowania, ustawiam budzik i włączam tryb samolotowy. Od tej pory nie korzystam z nich aż do rana. Do 22:30 czytam książkę (teraz najczęściej lektury). Po tej godzinie uzupełniam mój dzienniczek (to ten sam co rano) i o 22:40 idę spać. Zazwyczaj jednak nie usypiam aż do 23. Wiem, że wiele z was powie że wcześnie chodzę spać, ale ja jestem strasznym śpiochem i muszę zapewnić sobie te 7 godzin, bo inaczej nie funkcjonuje.

A jak wygląda wasz dzień? Może, jeśli macie bloga, to zrobicie takie posty? Jak już wspomniałam, jestem fanką, więc nie zapomnicie podesłać mi linków :*
<a href="http://www.bloglovin.com/blog/14536359/?claim=h486g6dhquw">Follow my blog with Bloglovin</a>


You May Also Like

21 komentarze

  1. Zaskoczyłaś mnie tym zaplanowanym dniem . Mój wygląda zdecydowanie zbyt nudno . Widzę, że nie tylko j wstaje tak wcześnie rano :)

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej nie bardzo lubię takie posty, a sama raczej nie mam co opowiadać, bo niewiele rzeczy planuje. Mam jakieś tam rytuały których się trzymam, ale niewiele ich jest. Nie planuję też niczego co do godziny, czasami mam gdzieś tam zapisane, że muszę się czegoś pouczyć, ale kiedy to zrobię to już zależy.
    Czy mi się zdaje czy coś się tu zmieniło?
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie planuje co do godziny, ale tak to zawzyczaj wygląda. Po prostu wiem, ile zajmuje mi dana czynność. :)
      Coś się mogło zmienić, ale niedługo znowu post samorozwojowy.

      Usuń
  3. Właśnie ostatnio przypadkiem zrobiłam taki post :D Ale chyba się przestraszysz, czytając go. Żyję w całkiem innym stylu. O wiele mniej zdrowo, nie integruję się z rodziną, nie wracam do domu przed 17. Ogólnie żyję ,,za dziko". To bardzo interesujące, czytać, jak inni radzą sobie z własną organizacją. jak to robisz, że nie musząc, wstajesz o 5.50? I to wychodząc do szkoły o 7.40?? jeny, miałam tak w gimnazjum...teraz dojazdy. Może dzięki takiemu stylu wstawania miałabym siłę zwlec się z łóżka i nie zaczynać każdego dnia z mega dołem. Chociaż...wątpię. Do tego to by trza mieć jakąś motywację.
    Ja też jestem śpiochem, ale przez dojazdy i inne rzeczy nie mogę spać za dużo...No cóż, doszłam do wniosku ze albo mam fajne życie albo jestem wyspana, wiadomo co wybrałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś tak żyłam, ale potem stwierdziłam że chce coś zmienić :) Rewolucją okazał się youtube - kopalnia wiedzy o porannych i wieczornych rutynach ;)
      Wstaje tak wcześnie, bo mam wrażenie, że mój dzień lepiej wygląda jeśli zacznę go tak, jak opisałam w poście.
      A szkołę zaczynam o 8:30 w poniedziałki i daje rade. Też jeżdżę autobusem i nie mogę się doczekać prawka :)

      Usuń
  4. Jak ja bym chciała móc wyjść do szkoły o 7:40... Co ja gadam! O 5: 50 chciałabym wstać! Ja nie mogłabym tak wszystkiego dokładnie planować, więc na prawdę podziwiam ludzi, którzy tak potrafią! Serio, szacun :D
    Nie spotkałam się jeszcze z postem tego typu, wiec masz plusa!
    Pozdrawiam, Ruciakowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale nie zawsze wstaje o tej godzinie :) We wtorki jednak wcześniej :/

      Usuń
  5. Mój plan dnia wygląda dość podobnie, nie fatyguję się jednak o robienie lekcji w szkole. Czasem narzekam na brak czasu, ale ostatnio, kiedy nauczyłam się nieco systematyczności, przestało mi to już tak ciążyć. Widzę też, że w końcu znalazłam kogoś, kto podobnie jak ja, nie ma problemu z wczesnym wstawaniem. Jestem zdecydowanie typem skowronka, a nie sowy, chociaż często kłóci się to z moim dość sporym zapotrzebowaniem na sen. Z tego co zdążyłam zauważyć, jest to dość rzadko spotykane, a poranki są przecież takie piękne :D.
    Pozdrawiam serdecznie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je kocham! Zupełnie inaczej się czuje, jeśli zaczynam mój dzień właściwie :)
      Przyznam, że musiałam nauczyć się wstawać wcześniej, ale teraz nie nie mogłabym inaczej.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy post. W krótce zrobię podobny. Zdziwiło mnie to, że napisałaś Wcześnie chodzę spać bo o 23 ileś tam i musisz spać 7 godzin. Ja chodzę spać o 21 i wstaję przed 7 :D Nadal niewyspana ... Pozdrawiam i zapraszam do mnie fioletowa4444blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam gdzieś, że powinno spać się 7-8 godzin. Jeśli pośpimy dłużej, to możemy obudzić się niewyspani. Więc może w tym problem?

      Usuń
  7. Jestem lekko zdziwiona,że mając 18 lat masz tak zaplanowany dzień. Ja jestem trochę młodsza i zazwyczaj wracam późno ze szkoły, w między czasie muszę jeszcze załatwić wiele spraw, gdzieś iść, coś kupić itd. wiec jestem w domu,gdy jest juz ciemno xd
    Lekcje robię dość długo i raczej staram zrobić się WSZYSTKO, inaczej jestem zestresowana, że nie mam czegoś zrobionego.
    Dodatkowo podziwiam Cię za tak wczesne wstawanie :D

    CHCE SIĘ ŻYĆ-BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie sprawy towarzyskie załatwiam w weekend, bo w tygodniu nie mam czasu, a z rodzicami mamy układ, że w sobotę pomaga im sprzątać cały dom a za to w tygodniu muszę jedynie wyprowadzać psa i wynosić śmieci. Mam wtedy więcej czasu :)

      Usuń
  8. WOW! Super że masz tak wszystko zaplanowane :D W ciągu dnia robisz na prawdę dużo rzeczy. Można powiedzieć że troszkę Ci zazdroszczę :D Ja też mam raczej wszystko poukładane i jestem w miarę rozgarnięta, ale zawsze brakuje mi czasu. Nie sądzę, że chodzisz późno spać. Szczerze powiedziawszy to ja chodzę wcześniej. Jak jest ok. 21:40 to moje oczy praktycznie same domagają się snu. Podsumowując świetny post :D Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. A moim zdaniem chodzisz późno spać. Ja bym nie potrafiła funkcjonować po 7 godzinach spania. XD
    Ale tak czy siak super, że sobie wszystko tak planujesz i w dodatku masz tyle wolnego czasu. Trochę zazdroszczę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Rutyna jest nudna.
    Każdego dnia, chociaż przez chwilę rób coś czego jeszcze nigdy nie robiłaś.
    Nie planuj. Obojętnie o której godzinie, obojętnie co.
    Tylko to zrób.

    OdpowiedzUsuń
  11. 23.00 to nie tragedia, serio. Ja chodzę właśnie jakoś w tych okolicach spać, a moje koleżanki odpadają już na przykład około godziny 21, więc narawdę nie chodzimy wcześnie spać.
    Z jednej strony zazdroszczę takiej organizacji, a z drugiej ja nie mogłabym tak funkcjonować. Jasne, to w gruncie rzeczy jest dobre i pozwala jak najlepiej gospodarować czasem, ale zabija całą przyjemność z teraźniejszości. Zawsze jest ten pierwiastek szaleństwa, zawsze można zaskoczyć siebie swoją kreatywnością, jak ciekawie spędzić tę resztkę dnia. No ale widzę, że ty masz zdecydowanie inną koncepcję i rozumiem to doskonale. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach! Bardzo inspisujący post. Jestem prawie pewna że u mnie również taki się pojawi. Wiesz... Skoro masz 18 lat to może nie mogę ci nic za bardzo powiedzieć... Sama mam 11 :D wiem wiem... Za młoda, olejesz mnie.

    Jeśli wrócić by do tego posta to bardzo szczegółowo i czytelnie opisałaś swój plan dnia. Fajnie że masz wszystko tak poukładane w głowie i ogólnie... Ja to czasem wstaje o 6:00 a czasami spie aż do 07:30. Wiesz, według mnie wcale nie chodzisz spać wcześnie. Owszem... Ja chodze spać około 24 i go zawsze ale nie ma nic złego w tym że ktos śpi dłużej.
    Takie tam moje pisanie...
    Pozdrawiam

    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mam aż tak zorganizowanego dnia, jednak też codziennie staram się ćwiczyć po pól godziny ;)

    www.HELLO-WONDERFUL.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Dla mnie w stanie o 5:50 to jest niezły wyczyn i czasami tylko i wyłącznie konieczność :) PODZIWIAM :) i za rozszerzony wos też podziwiam :) ja jestem bjjjjjolog - więc dla mnie wos i historia to czarna magia hahah :) Jak maturka? Ja pisałam rok temu, to był taki stres a teraz oczywiście stwierdzam, że co? Że matura to bzdura :) Sesja - to jest makabra hahah :) | sznuraskowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń